← Wróć do plików

RONDA - wyroki sadu i inne

10.12.2016, 08:50
Publikacja: 09.12.2016

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 3 listopada 2016 r. (sygn. akt II SA/Gl 888/16)

Na rondo wjeżdżamy bez włączania lewego kierunkowskazu - wyrok WSA w Gliwicach

W grudniu 2016 roku na łamach „Rzeczpospolitej", jako pierwsi opisali głośne orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z którego wynikało, że wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem.

Istotą sporu w rozstrzyganej sprawie był sposób sygnalizacji przez kierowcę skrętu w prawo na rondzie.

Sprawa dotyczyła egzaminu na prawo jazdy zakończonego niepowodzeniem. Jeden z błędów popełnionych przez zdającego miał polegać na nie włączeniu lewego kierunkowskazu podczas wjeżdżania na skrzyżowanie o ruchu okrężnym (rondo).

Wynik egzaminu unieważnił Marszałek Województwa, który uznał, że egzaminator źle ocenił sytuację podczas wykonywania manewru. Potraktował bowiem to zadanie jako zadanie równoważne z zadaniem "zmiana kierunku w lewo i prawo". Inaczej mówiąc uznał, że podczas wjeżdżania na skrzyżowanie okrężne (rondo) kierujący winien włączyć lewy kierunkowskaz, a podczas zjeżdżania z niego kierunkowskaz prawy. Tymczasem zdaniem Marszałka nie znajduje to potwierdzenia przepisach Prawo o ruchu drogowym. Nie definiuje ona bowiem pojęcia skrzyżowania o ruchu okrężnym (ronda). Zatem należy traktować je jak zwykłe skrzyżowanie, zatem wjazd na nie nie wymaga zasygnalizowania zmiany kierunku jazdy.

Odwołanie od tej decyzji złożył egzaminator, który przekonywał, że egzaminowany był zobowiązany odpowiednio wcześnie zasygnalizować zmianę kierunku jazdy "w lewo" podczas wjeżdżania na skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Odwołał się przy tym do treści dwóch poradników do nauki jazdy autorstwa Bogumiła Leśniewskiego oraz Henryka Próchniewicza. W obu tych opracowaniach wskazuje się, iż podczas wjeżdżania na skrzyżowanie o ruchu okrężnym należy zasygnalizować zmianę kierunku jazdy "w lewo".

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. podtrzymało, jednak interpretację Marszałka Województwa. SKO podkreśliło, że zgodnie z § 36 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Współwystępowanie tego znaku ze znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa przejazdu" skutkuje tym, że wjeżdżający jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom znajdującym się już na skrzyżowaniu. Nie zmienia to tego, że ruch odbywa się dalej w kierunku wskazanym znakiem C-12. - Czyli przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie następuje zmiana kierunku jazdy i brak podstaw by taki manewr sygnalizować – wskazało SKO.

Egzaminator nie dał za wygraną, i złożył skargę do sądu. Podtrzymał w nim swoją interpretację przepisów, a dodatkowo stwierdził, iż brak definicji "kierunku jazdy" w przepisach prawa uzasadnia sięgnięcie do potocznego rozumienia tego pojęcia. Przytoczył słownikową definicję pojęcia kierunek jako "strona, ku której zwraca się jakiś ruch lub zwrócony jest jakiś przedmiot; droga, linia prowadząca do jakiegoś miejsca".

W niedawnym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uznał, iż w świetle obowiązujących przepisów Prawa o ruchu drogowym wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Jak przy tym zaznaczono nie dotyczy to sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu).

Zdaniem sądu żaden z przepisów nie nakazuje kierującemu pojazdem sygnalizowania manewru wjazdu na skrzyżowanie. "Rondo" należy uznać za "zwykłe" skrzyżowanie. - Sygnalizacja powinna mieć miejsce podczas zjeżdżania ze skrzyżowania, kiedy to następuje zmiana kierunku ruchu – wyjaśnił WSA.

Dalej sąd objaśnił, że sygnalizowanie wjazdu na skrzyżowanie o ruchu okrężnym lewym kierunkowskazem wskazywałoby, iż kierujący pojazdem zamierza zmienić kierunek jazdy "w lewo" czyli poruszać się po nim kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, co oczywiście naruszało by zasadę ruchu prawostronnego obowiązującego w Polsce. Potwierdzenie tej tezy można znaleźć w opisie znaku drogowego C-12. - Zgodnie z § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393) znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Zatem przy wjeździe na takie skrzyżowanie kierujący zachowuje swój dotychczasowy kierunek ruchu. Zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym – napisał w uzasadnieniu sąd.

Aktualizacja: 07.03.2018, 11:10
Publikacja: 07.03.2018

Na rondzie skręcamy w lewo bez kierunkowskazu - wyrok WSA w Lublinie

Rondo należy traktować jako "zwykłe" skrzyżowanie i włączenie sygnalizacji powinno mieć miejsce w czasie zjeżdżania ze skrzyżowania – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie.

To już drugi taki wyrok w sprawie sposobu używania kierunkowskazu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, czyli rondzie.

Włączenie lewego kierunkowskazu

W styczniu 2018 roku podobny problem rozstrzygał sąd w Lublinie. Sprawa dotyczyła egzaminu na prawo jazdy zakończonego niepowodzeniem. Według egzaminatora, błąd zdającego polegał na braku zasygnalizowania zmiany kierunku jazdy w lewo podczas przejazdu przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym.

Egzamin unieważnił Marszałek Województwa Lubelskiego. Argumentował, że wbrew stanowisku egzaminatora, egzaminowany wykonując skręt w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, nie wykonywał zmiany kierunku jazdy i w związku z tym sygnalizowanie manewru nie było wymagane. Egzaminowany poruszał się w ruchu okrężnym. - Włączenie lewego kierunkowskazu przy dojeżdżaniu do ronda nie jest wymagane – wskazał Marszałek.

Opinię tę podzieliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Podniosło, że stosownie do § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych, znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. - Zatem przy wjeździe na takie skrzyżowanie kierujący zachowuje swój dotychczasowy kierunek ruchu. Zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym. Z momentem opuszczenia ronda kierujący pojazdem powinien manewr ten zasygnalizować poprzez włączenie prawego kierunkowskazu. Wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem – wskazało SKO. Jak przy tym zaznaczyło, nie dotyczy to sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu - w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu.

Egzaminator postanowił zaskarżyć obie decyzje do sądu. Zarzucił im błędną wykładnię przepisów, która miała prowadzić do wniosku, że wprowadzenie ruchu okrężnego wyłącza stosowanie znaków pionowych i poziomych dotyczących zasad poruszania się podczas jazdy przez skrzyżowanie, a także innych reguł dotyczących zasad zmiany kierunku ruchu na skrzyżowaniach.

Rondo należy traktować jako "zwykłe" skrzyżowanie

W niedawnym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie (sygn. akt III SA/Lu 326/17) oddalił skargę egzaminatora, podtrzymując tym samym decyzję o unieważnieniu egzaminu praktycznego.

W uzasadnieniu sąd wskazał, iż stosownie do § 36 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Współwystępowanie tego znaku ze znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa przejazdu" skutkuje tym, że wjeżdżający jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom znajdującym się już na skrzyżowaniu. Nie zmienia to tego, że ruch odbywa się dalej w kierunku wskazanym znakiem C-12.

- Ma zatem rację Kolegium, że rondo należy traktować jako "zwykłe" skrzyżowanie i włączenie sygnalizacji powinno mieć miejsce w czasie zjeżdżania ze skrzyżowania. Wtedy występuje zmiana kierunku ruchu. Przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie następuje zmiana kierunku jazdy i brak podstaw by zamiar wykonania takiego manewru należało wcześniej zasygnalizować – napisano w uzasadnieniu.

Egzaminowany przed wjazdem na skrzyżowanie zajął lewy, skrajny pas ruchu. - Zatem przy wykonywaniu zadania egzaminacyjnego nie musiał zmieniać pasa ruchu i włączać lewego kierunkowskazu – wskazał WSA.

Bardzo ciekawy przypadek kolizji na rondzie. Kobieta zjeżdżająca z zewnętrznego pasa ronda na lewy pas drogi wyjeżdżającej z ronda zderzyła się z inną kobietą opuszczającą rondo z pasa wewnętrznego. Policja ukarała kierującą jadącą po zewnętrznym pasie. Po długiej batalii sąd uniewinnił ją od popełnienia wykroczenia.

Objaśnienie:

Kierująca pojazdem zielonym jechała zewnętrznym pasem ronda i miała zamiar zjechać w najbliższy zjazd. Kierująca pojazdem niebieskim jechała wewnętrznym pasem ronda z tym samym zamiarem. Pech chciał, że tuż za wyjazdem z ronda na prawym pasie stał zepsuty autobus. Kierująca pojazdem zielonym postanowiła więc zjechać z zewnętrznego pasa ronda na lewy pas drogi. Ten sam zamiar miała kierująca autem niebieskim. W miejscu zakończenia strzałek doszło do niegroźnej kolizji.

Na miejsce przyjechała policja, która nałożyła mandat na… kierującą pojazdem zielonym. Policjant twierdził, że kierująca autem zielonym nie ustąpiła pierwszeństwa przy zmianie pasa. Pokazuje to niestety dramatyczny stan wiedzy o przepisach ruchu drogowego w polskiej policji. Pojazd zielony w żadnym razie pasa nie zmieniał, tylko wykonywał manewr skrętu w prawo. Pas zmieniał pojazd niebieski.

Kierująca pojazdem zielonym początkowo mandatu nie przyjęła, potem przyjęła go podczas przesłuchania w komendzie policji, ale ostatecznie odwołała swoje zeznanie i sprawa trafiła do sądu. I to w dodatku z art. 86 PoRD (niezachowanie szczególnej ostrożności).

Kierująca pojazdem zielonym składa zawiadomienie o wykroczeniu dokonanym przez kierującą autem niebieskim. Sąd początkowo wydaje wyrok w trybie nakazowym, uznając prowadzącą auto zielone winną, ale składa ona sprzeciw od wyroku i sprawa musi zostać rozpoznana w trybie normalnym. Wreszcie po powołaniu biegłego i zapoznaniu się z materiałem dowodowym sąd uniewinnia kierującą pojazdem zielonym od zarzutu z art. 86 i wzywa do złożenia wyjaśnień kierującą autem niebieskim, na którą nakłada grzywnę w wysokości 200 zł.

Komentarz:

Całe zamieszenia spowodował policjant, który błędnie rozpoznał tę sytuację i w dodatku narysował niewłaściwy szkic sytuacyjny, z którego wynikało, że wewnętrzny pas ronda w tym miejscu prowadzi wprost do wylotu w ulicę Jana Pawła II, co pozwalałoby stwierdzić, że pojazd niebieski poruszał się swoim pasem, a pojazd zielony pas zmieniał.

Jak widać na powyższym zdjęciu satelitarnym, nic takiego nie ma miejsca. Pas wewnętrzny ronda im. Kowcza jest w całości pasem okrężnym, a co za tym idzie, żeby z niego zjechać, trzeba zmienić pas. Kto zaś zmienia pas, musi ustąpić pierwszeństwa pojazdowi, który już po tym pasie jedzie.

Ze względu na to, że w prawie o ruchu drogowym nie ma szczegółowego opisu zasad jazdy po rondzie, trzeba uznać, że powyższa sytuacja (w której zdarzyła się kolizja) jest niczym innym jak skrętem w prawo.

Dwa pojazdy jadą po dwóch równoległych pasach jezdni. Pojazd na prawym pasie (zielony) wykonuje manewr skrętu w prawo i po tym manewrze może zająć pas, który chce, także lewy. Wspomina o tym nawet Marek Dworak w swoim programie „Jedź bezpiecznie”. W szczególności w tym przypadku kierująca autem zielonym mogła zająć lewy pas ruchu, ponieważ prawy był zastawiony przez zepsuty autobus.

Natomiast kierująca samochodem niebieskim bez wątpienia zmieniała pas z lewego na prawy, a nawet gorzej… usiłowała skręcić w prawo z lewego pasa, co w ogóle jest zakazane. Aby zjechać z ronda, najpierw należy zająć zewnętrzny pas przeznaczony do zjazdu i dopiero potem opuścić rondo. Pas wewnętrzny przeznaczony jest tylko do okrążania ronda i nie można z niego donikąd skręcać, tak jak nie skręca się z lewego pasa w prawo na zwykłym skrzyżowaniu.

Oto słuszny i przemyślany wyrok sądu – na pewno ta wiedza przyda się podczas jazdy po rondzie. Przypominamy: zewnętrzny pas ma pierwszeństwo. Gdy skręcamy w prawo z lewego pasa nie mamy pierwszeństwa!

https://uploads.disquscdn.com/images/200f76135ac084da016a0a2acedf2b704f80360fe25a71c74635fb91c9f2780f.png